niedziela, 20 października 2013

Rozdział 1

Obudziłam się lekko zaniepokojona  Zawsze budził mnie zapach smażonych jajek, a wtedy biegłam do kuchni. Jednak tym razem
nie obudził mnie żaden zapach. Wstałam i zmęczona popełzłam do kuchni.Na stole leżała pomięta kartka, na której pisało:
porwaliśmy twoją mamę, bo tak. Otrząsnęłam się i uświadomiłam sobie co czytam. W pierwszej chwili pomyślałam, że to jakieś
żarty, więc przeszukałam wszystkie możliwe miejsca w jakich mogła być mama. Niestety na próżno. Przed drzwiami, ku mojemu
zdziwieniu leżała ulotka : ,, Detektyw Bibo pomoże zagubionej duszy i odnajdzie ci matkę,, 
Zdziwiłam się, bo ulotka okazała się bardzo przydatna. Zadzwoniłam pod podany numer i czekałam. Po chwili usłyszałam :
-Radujmy się ! Och , przepraszam. Nie zauważyłem,że odebrałem. W czym mogę pomóc ?
-Ja chciałabym, żeby pan pomógł mi znaleźć matkę.
-Dobrze w takim razie zaraz się u ciebie zjawię !
-Ale . . .
Przecież nie wie gdzie ja mieszkam ! Nagle usłyszałam głośne pukanie do drzwi. Podeszłam i otworzyłam. W drzwiach stał niewysoki
mężczyzna z ciemnobrązowymi włosami. Powiedział :
-Witam ! Czekam na zewnątrz, zbierz się w miarę szybko. Błyskawicznie nałożyłam czyste ubranie, uczesałam włosy, wzięłam torebkę i
wyszłam. Na dworze stał prosty, granatowy samochód. Bibo już w nim czekał. Wsiadłam, ruszyliśmy. Jechaliśmy już dobre kilka
minut. W pewnym momencie Bibo zatrzymał się i wyszedł z samochodu. Nie czekając ani chwili zrobiłam to samo. 
Bibo wyglądał dość dziwnie. Nagle złapał mnie za rękę i powiedział dziwnym głosem :
-Chodź ze mną, piękna ma dziewko ! Już wiem gdzie twa matka !
Mężczyzna zaczął biec, pędził jak szalony. Zaczęłam wykrzykiwać jego imię, lecz był już za daleko, więc mnie nie słyszał. 
Niespodziewanie, zaczęłam biec za nim z prędkością wiatru ! Nie mogłam zapanować nad własnymi nogami ! Po prostu cały czas
biegły. Nagle dziwny czar ustał, a ja stałam już obok Bibo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz